O Zlocie
 

Ostatnia aktualizacja: 2004-07-10 | Godz. 17:56
Strona główna | Informacje | O Zlocie | Oferta dla sponsorów | Sponsorzy i patronat | Organizatorzy Zlotu | Regulamin
Zgłoszenie | Program Zlotu | Sprzedaż militariów | Konkurs | Dojazd | Galeria zdjęć | V Zlot 2003 | Kontakt

 
  

(2004-06-25)
Wielka inwazja, czyli desant z demobilu

Wczoraj minął drugi już dzień VI Międzynarodowego Zlotu Historycznych Pojazdów Wojskowych w Darłowie, pod kryptonimem "Operacja Bałtyk". Podobnie jak pierwszego dnia (2004-06-24), także i wczoraj nie zabrakło emocji, a przede wszystkim wielu wrażeń. W piątek pojawili się kolejni goście, głównie z południa Polski, a także z Niemiec.

Oficjalne otwarcie

"Operacja Bałtyk" została oficjalnie otwarta o godz. 13, dokonał tego Burmistrz Darłowa - Arkadiusz Klimowicz. Na scenie oprócz Głowy Miasta, pojawili się przedstawiciele lokalnych władz, Marynarki Wojennej, Straży Granicznej, Straży Pożarnej, Policji oraz Muzeum Wojska Polskiego. Ponadto, głos zajęli sami Organizatorzy - Marian Laskowski i Maciej Kęszycki, którzy przywitali wszystkich uczestników, w tym także honorowego gościa Pana Witolda Walusia z Pretorii (RPA) - właściciela jednej z największych kolekcji wojskowych na Świecie. Otwarcie Zlotu zwieńczyła salwa z niewielkiej armaty jednego z uczestników tegorocznej imprezy. Następnie nastąpiła prezentacja większości maszyn zgromadzonych na terenie obozowiska.

Nie tylko pojazdy

Jak się okazuje, nie tylko pojazdy są częścią Zlotu. Tym razem pojawił się także śmigłowiec MI-2 w stylowych barwach z radziecką gwiazdą po bokach. Uczestnicy Zlotu mogli wczoraj podziwiać liczne akrobacje powietrzne prezentowane przez pilota. 

Pokazy, licytacje, konkursy, koncerty

Od godziny piętnastej do dziewiętnastej trwały pokazy oraz licytacje zorganizowane przez Agencję Mienia Wojskowego, koncert orkiestry reprezentacyjnej Wojska Polskiego, konkurs "Jaka to melodia?" (muzyka z różnych filmów, głównie wojennych). Około godziny 21, na scenie pojawił się zespół Marakesh. Mimo deszczu, który w tym czasie padał, uczestników nie opuszczała mocna i gorąca atmosfera Zlotu. W między czasie na terenie obozowiska, w tłe widać było jeżdżące czołgi, T-34 oraz T-64, SKOT'y, BWP, legendarne UAZ'y, Willisy, przeróżne motory, wozy pancerne, czy transportery.

Z życia obozowiczów

Większość "militarnych" uczestników Zlotu cały swój czas spędza na terenie obozowiska, gdzie w strefie strzeżonej, znajduje się olbrzymia ilość namiotów, przyczep kempingowych, samochodów, w tym także ciężkiego sprzętu. Również dla nich organizatorzy przygotowali specjalne beczkowozy oraz toalety polowe, z których każdy może skorzystać. Co więcej, widoczny jest podział na kraje, których przedstawiciele wybudowali swoje narodowe obozy, czasami również w postaci okopów. Nie brakuje również dzieci, które tak samo jak ich rodzice utożsamiają się ze Zlotem. Nie dziwi nikogo widok kilkuletniego brzdąca biegającego w tzw. moro z barwami wojennymi na twarzy, budzi przeważnie uśmiech. To niesamowite, że Ci ludzie potrafią się tak zjednoczyć i dobrze czuć, wspólnie bawić i rozmawiać, a do tego ich dzieci, które wyglądają jak sami rodzice - mówiła z uśmiecheniem Pani Dorota z Poznania.

Wyraź swoją opinię na forum.darlowo.info!

Źródło:
darlowo.info
Autor:
(kk)

 
  
 

Wszelkie prawa oraz znaki towarowe zastrzeżone. Prawa autorskie © 2003-2005 darlowo.info | Statystyki serwisu
Oficjalni partnerzy: FR.PL - usługi hostingowe | Viprom - studio reklamy